Franczyza to nie zawsze złoty interes, ale zawsze ryzykowny!

01-02-2011
STRONA GŁOWNA

Ze względu na wiele zapytań od klientów odnośnie franczyzy (ang. franchising) przedstawiamy artykuł traktujący o tym sposobie prowadzenia biznesu.

Mówiąc dość ogólnie, franczyzą nazywamy umowę o korzystanie z cudzej marki oraz znaku firmowego, a także sprawdzonych już metod prowadzenia działalności gospodarczej (często zwanymi ang. "know-how", dosłownie "wiedzieć, jak") w zamian za stałą opłatę lub udział w zyskach albo przychodach.
Udostępniającego tą wiedzę (zazwyczaj jest to osoba prawna w postaci przedsiębiorstwa) nazywamy franczyzodawcą ( ang. franchisor). Korzystający z niej nazywany jest franczyzobiorcą (ang. franchisee). Umowa franczyzy (ang. franchise agreement) natomiast nazwiemy umowę pomiędzy franczyzodawcą a franczyzobiorcą, której przedmiotem jest franczyza, będąca sumą określonych praw i obowiązków.

Badania przeprowadzone na Zachodzie są jednoznaczne: ok. 80% firm upada w ciągu pierwszych 5 lat po założeniu. Odsetek bankructw we franczyzie nie przekracza zaś 20%. Poczucie bezpieczeństwa po zakupie licencji może okazać się jednak złudne. Biorąc pod uwagę fakt, iż polski kapitalizm trwa dopiero 20 lat, należy zauważyć iż wszyscy się uczymy: nie tylko franczyzobiorcy, ale również franczyzodawcy.

Po kupnie licencji, która nie ma choć roku obrotowego w formule franczyzy, ryzykujemy pewnie nie mniej niż w firmie założonej pod własnym nazwiskiem. A być może nawet ryzyko jest większe, bo jeśli musimy jako biorcy zastosować się do rad i wskazówek nigdzie niesprawdzonych, ignorujemy naszą własną intuicję biznesową.

Jakie inne niebezpieczeństwa mogą na nas czekać?
Wielu wybiera biznes, nie kierując się naturalnymi talentami, tylko chciejstwem wysokich zarobków, co może negatywnie odbić się na firmie. Franczyzobiorcom zdarza się również przeszacować swoje możliwości finansowe i nie starcza im wolnej gotówki na rozkręcenie biznesu. Nie trafiona lokalizacja, niekorzystna umowa najmu to kolejne potencjalne przyczyny porażki.
Kłopoty franczyzobiorcy może mu sprowadzić na głowę także dawca licencji, np. kiedy wprowadzi produkty nie trafiające w gusta klientów lub kiedy przesadzi z niskimi cenami promocji i zabierze marżę biorcy.

"Franczyza zdecydowanie nie jest biznesem dla ludzi chcących przecierać szlaki, wprowadzać innowacje czy też wdrażać nowości. Wówczas wymarzony biznes będzie mało rentowny a co gorsza stratny".

Wady franczyzy dla franczyzobiorcy:
Kontrola ze strony franczyzodawcy, opłaty (wstępna opłata franczyzowa, bieżące opłaty, wpłaty na fundusz marketingowy), trudne rozstanie (franczyzodawca zachowuje sobie prawo do oceny twojego następcy), pomyłki franczyzodawcy (np. błędy w zarządzaniu)

LAVEA® - oferująca kosmetyki naturalne i mydła robione ręcznie z certyfikatem Najlepsze® w Polsce - The Best® in Poland jest więc zdecydowanym przeciwnikiem zawierania umów franczyzowych w tym biznesie. (przyp. Lavea)


Źródło: FRANCZYZA
FRANCHISING
Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie teksty są prawnie chronione, kopiowanie i odtwarzanie bez zgody surowo zabronione.
Copyright © LAVEA All rights reserved.